fbpx

10 metod wakacyjnych oszustów

Wyłączone

Jak nie dać się oszukać i okraść na wakacjach? Na pewno trzeba być bardzo ostrożnym, szczególnie jeśli wybieramy się na wakacje do miejsc, w których jest większa przestępczość. Warto także być sprytnym i zawczasu poznać najczęściej stosowane sztuczki, których możemy doświadczyć z rąk oszustów.

1.Taksówki.

To sposób znany ludziom na całym świecie, także w Polsce. Nieuczciwy taksówkarz lub po prostu podszywający się pod niego oszust, informują klienta, że w samochodzie popsuł się licznik, ale dowiozą go na miejsce po cenach rynkowych. Klient oczywiście niekoniecznie zna te ceny, więc oszust jest w stanie zawyżyć kwotę za przejazd nawet kilkukrotnie. Za granicą bardzo popularne jest także wydłużanie trasy przejazdu, tak aby taksówkarz mógł zarobić jak najwięcej.

2. Kieszonkowcy.

To własnie kieszonkowcy są prawdziwym utrapieniem wśród turystów, a ich metody kradzieży są ciągle urozmaicane. Potrafią oni stworzyć sztuczny tłum w autobusie, by móc znaleźć się blisko potencjalnej ofiary. Często stosują również metodę na upuszczony portfel. Przechodzień widząc go, instynktownie sprawdza, czy to nie jego zguba, tym samym pokazując złodziejom, gdzie mają szukać. Inną metodą jest zajęcie uwagi turysty ciekawym pokazem lub grą uliczną. Skupiona osoba nawet nie zauważa, kiedy wspólnik oszusta wykrada jej kosztowności.

3. Menu.

Niestety nawet udając się na posiłek do restauracji możemy paść ofiarą oszustów. Nieuczciwi restauratorzy widząc obcokrajowca potrafią wyciągnąć dla niego menu z zawyżonym cenami. Inni oferują, że specjalnie dla nich przyrządzą wyjątkowy posiłek, który w momencie zapłaty może okazać się bardzo kosztowny. Restauratorzy potrafią także oszukiwać na wadze dań oraz na drinkach, do których wlewana jest znikoma ilość alkoholu.

4. Wypożyczalnie sprzętu.

Wielu turystów będąc na wakacjach korzysta z miejscowych wypożyczalni aut, skuterów, rowerów i sprzętu wodnego. Niestety trzeba uważać na nieuczciwych właścicieli takich obiektów, którzy kosztem turystów chcą naprawić sobie uszkodzone maszyny. Z pełną świadomością wypożyczają turystom wadliwe sprzęty, a podczas zwrotów każą zapłacić za uszkodzenia, których wypożyczający nie zrobił. Warto korzystać dla własnego bezpieczeństwa ze sprawdzonych wypożyczalni oraz spisać przed przejęciem sprzętu protokół zdawczo – odbiorczy.

5. Opłaty za leżaki i parasole.

Po przyjeździe do hotelu warto się upewnić, czy znajdujące się na plaży leżaki i parasole są udostępnione dla gości hotelowych za darmo, czy za opłatą. Niestety często zdarza się, że oszuści chodzą po plaży i zbierają pieniądze za coś, co należy się turystom w ramach pobytu w hotelu.

6. Złodziej w mieszkaniu.

Wielu turystów będąc na wakacjach relacjonuje ich przebieg wrzucając codziennie nowe zdjęcia do Internetu. Niestety stało się to jasnym sygnałem dla złodziei, którzy za sprawą mediów społecznościowych dostaję impuls do działania. Pamiętajcie, żeby przed wyjazdem dobrze zabezpieczyć swój dom, a dzielenie się ze znajomymi wakacyjnymi fotkami, zostawcie na powrót do domu.

7. Darmowe prezenty.

Na wakacjach bardzo często można spotkać miłych i uśmiechniętych obcokrajowców, którzy wręczają turystom jakieś drobiazgi np. kwiaty lub bransoletki, mówiąc, że to prezent. Niestety po chwili prezent przestaje być darmowy, obdarowujący nie chce jego zwrotu, a jeszcze jakby tego było mało, zaczyna awanturować się o zapłatę. Co robi większość turystów? Oczywiście płaci, aby nie wywoływać sensacji wśród innych ludzi.

8. Uciekający apart fotograficzny.

To metoda stara jak świat. Oszust obserwuje z daleka potencjalne ofiary i przychodzi im z pomocą w zrobieniu pamiątkowej fotki. Niestety po chwili nie ma ani zdjęcia, ani pomocnego pana, ani aparatu.

9. Metoda na wi- fi

W miejscach w których gromadzi się wielu turystów, hakerzy znaleźli sposób jak łatwo wykraść ich dane. Ponieważ tworzą oni własne niebezpieczne dla turystów sieci wi-fi, przebywając w jakimś miejscu gdzie musimy skorzystać z Internetu np. hotelu czy restauracji zapytajmy, które wi-fi do nich należny.

10. Fałszywy przewodnik.

Zdarza się, że przed wejściem do jakiejś atrakcji na turystów czeka przewodnik, który informuje, ze wejście do środka jest możliwe tylko z nim. Oczywiście taki fałszywy przewodnik słono kosztuje, a i jego zdolności i wiedza często bywają dyskusyjne. Jeżeli macie wątpliwości, co do konieczności zwiedzania z przewodnikiem, zawsze możecie upewnić się w kasie biletowej.

Biuro Podróży Robinson życzy udanych i bezpiecznych wakacji.

Urszula Szwej

Komentarze są wyłączone